Witajcie,
piękny grudzień mamy za oknem, oszronione drzewa, ludzie biegający po sklepach w poszukiwaniu prezentów, niesamowite dekoracje świąteczne, a w radio piosenki klimatyczne życzące już Merry Christmas..
To jednak ja, mam tu dla Was mały mix listopadowych zdjęć...
Jaki był?
1,4. Moje nadal krótkie włosy (tak bardzo chce długie); czerwona szminka która zawsze dodaję jakiejś wewnętrznej pewności siebie; a odkryte ramie tak bardzo lubiane..
2. Książka czytana do poduszki, której nie ma kiedy dokończyć..
3. Pierwszy mini śnieg...
1.Ryszard (futro) został już wyciągnięty z szafy i przemierza ze mną świat w te zimowe dni..
2,3. Nie wychodzą mi zdjęcia stylizacji z góry, muszę zdecydowanie poćwiczyć..
4. Zima przyszła..
1,4. Jak listopad to i moje urodziny; tort w zeszłym roku był katastrofą więc w tym, były tylko muffinki..
2,3. Kilka dni przed moi 'świętem' moja cudowna chrześnica kończyła swoje trzy latka - ona miała już torty zawodowe i jakże pyszne..
1. Nowy zegarek idealnym prezentem od Lubego.
2. Balony, bo chociaż jedna z nas miała przyjęcie - ta młodsza oczywiście..
3. Teraz zamiast lalek barbie jest szał na equestria girl -(nadrabiam zaległości) i nawet szkoda, że takich nie było za mojego dzieciństwa.
4. Prezenty, prezenty.. błyskotki to to co kobiety lubią najbardziej :)
1. Odrobina relaksu każdemu się przyda.
2. Mały akcent już i u mnie..
3. Trylogia na temat, której parę słów było w ostatnim poście tu.
4. Książka, która wywoła uśmiech na mojej twarzy pewnego poranka.. -tak niewiele trzeba by dawać radość.
Ciepła w ten zimny grudzień!
ściskam
Alea
























